Dziesięć lat CoJaNaTo

 

Blanka Łyszkowska
Blanka Łyszkowska, założycielka i właścicielka wydawnictwa CoJaNaTo

Przez ostatnią dekadę napędzała mnie siła, którą dało mi z jednej strony odzyskanie kontroli nad moim życiem, a z drugiej odkrycie wsparcia i wznoszącej energii innych kobiet. Moja historia to w ogromnym stopniu historia siostrzeństwa i osobistej mocy, a historia wydawnictwa CoJaNaTo jest z nią ściśle związana.

KATASTROFA JAKO DOBRY POCZĄTEK

Dokładnie dziesięć lat temu w Urzędzie Gminy Praga Południe zarejestrowane zostało wydawnictwo CoJaNaTo, którego zresztą pierwsze kroki zostały sfinansowane przez dotację Urzędu Pracy.
W przeciwieństwie do wielu inspirujących historii, które sama chętnie czytam i z których czerpię inspirację dla mojej działalności biznesowej, w moim przypadku projekt nie był starannie przemyślany ani nawet klarowny. Nie miałam niezbędnych kompetencji ani funduszy na początek, sieci kontaktów ani pojęcia o rynku wydawniczym w Polsce… Miałam jednak inny, bardzo silny napęd: potrzebowałam wykuć sobie miejsce w świecie, bo dotychczasowe życie zawodowe i osobiste nie dawało mi poczucia przynależności i sensu. Narastało we mnie wrażenie, że styl życia, w którym się pogrążałam, powoli okradało mnie z energii, nie dając szansy na jej pozyskiwanie. Zaczęłam chorować i to coraz poważniej, aż zrobiło się naprawdę groźnie: mój stan fizyczny i psychiczny stał się alarmujący. Potrzebowałam kilku długich lat, żeby zainicjować ZMIANĘ, która wybiłaby mnie z destrukcyjnej orbity i rzuciła w jeszcze wtedy nieznanym, ale innym kierunku. W moim przypadku nie wystarczyło jedno spotkanie czy jedna książka. Potrzebowałam wielu bodźców, spotkań i wielu przeczytanych książek – takich, które dają wyzwolenie dzięki ubraniu w słowa tego, co wiemy od zawsze, tylko nigdy nie udało się nam tego wyrazić.
Niemniej książki odegrały w tym procesie odzyskiwania siebie ogromną rolę, dlatego oczywiście…

NA POCZĄTKU BYŁA KSIĄŻKA

Okłądka pierwszego wydania "Ciało kobiety"
Okładka pierwszego wydania książki „Ciało kobiety, mądrość kobiety” (wyd. Zacharek)

Pierwszą było Ciało kobiety, mądrość kobiety dr Christiane Northrup. Wylądowała w moim życiu, kiedy najbardziej tego potrzebowałam, niczym kamienne tablice z zakodowanym planem ratunkowym dla ciała i duszy. Nie bez powodu czytelniczki nazywają ją „biblią kobiecego zdrowia”. Byłam zapewne, po tłumaczce, Kasi Emilii Bogdan, jedną z pierwszych kobiet w Polsce, które ją przeczytały. Najważniejszą rzeczą, jaką dzięki tej inspiracji zrobiłam w moim życiu, było przejęcie odpowiedzialności za zdrowie mojego ciała i duszy. Ni mniej, ni więcej. Poza tysiącami praktycznych wskazówek, jak leczyć i uzdrawiać rozmaite dolegliwości, książka ta na samym początku wysadza w powietrze powszechne przekonanie, że nasze zdrowie jest WYŁĄCZNIE w rękach opieki zdrowotnej oraz zewnętrznych (środowiskowych) i wewnętrznych (genetycznych) warunków, w jakich przyszło nam żyć, i że MY SAME niewiele możemy z tym zrobić. Zaraz potem autorka zadaje śmiertelny cios innemu przekonaniu: temu, że nasze spełnienie i poczucie szczęścia w najmniejszym stopniu nie zależy od nas, a raczej od tego, czy umiemy wystarczająco dokładnie wpasować się w skrojone dla nas przez tysiąclecia kulturowe role społeczne.

W moim wypadku przyjęcie do wiadomości, że te przekonania nie są „boskie” i nienaruszalne, podziałało jak wybuch atomowy: zawalił się niemal cały mój system odniesień i wartości. Pozostało jedynie intuicyjne, głębokie poczucie, że kluczowe i „boskie” są więzi z innymi ludźmi i miłość jako energia napędowa w życiu. Pozostałam na stosie gruzów, przerażona, ale i z poczuciem, że zaczyna się budować coś nowego: moje autentyczne życie na własnych zasadach. Nie miałam pojęcia, jak będzie wyglądać ani dokąd mnie zaprowadzi, ale wiedziałam, że to jest właściwa droga. Wtedy opuściłam moją ostatnią pracę na etacie i założyłam wydawnictwo. Chciałam wydawać książki, które mają moc pomagania, tak jak mnie pomogło Ciało kobiety, mądrość kobiety. Nie wydałam jej wtedy; zrobił to ktoś inny. Lecz po latach historia zatoczyła koło i w 2019 roku dostałam możliwość przygotowania trzeciego polskiego wydania tego tytułu.

Wraz z tą książką w moim życiu pojawiły się…

KOBIETY

Paulina Orbitowska-Fernandez i Blanka Łyszkowska
Paulina Orbitowska-Fernandez, autorka i Blanka Łyszkowska fot. CoJaNaTo

Dzięki tłumaczce książki dr Christiane Northrup, Kasi Emilii Bogdan, poznałam całą armię wspierających się, mądrych, świadomych kobiet. Każda kolejna, którą spotykałam, przedstawiała mnie następnym; na kręgach kobiet, spotkaniach wokół książek, wykładach, warsztatach i prywatnych „sabatach czarownic”. W krótkim czasie, w magiczny sposób, utkała się wokół mnie nić siostrzeństwa, a także najcenniejsza sieć kontaktów, autentycznych, głębokich relacji, na których do dziś bazuję w życiu prywatnym i zawodowym. Mój pierwszy, najważniejszy i trwały zasób zbudował się sam, kiedy tylko otworzyłam się na inne kobiety.

Nie miałam wcześniej wzorców kobiecego wsparcia. W mojej rodzinie kobiety były matkami i żonami bez własnego życia towarzyskiego, bez przyjaciółek. W ich życiu pojawiały tylko podszyte nieufnością relacje z koleżankami, czasem także rywalki i kobiety znienawidzone z różnych powodów. Nawet w obrębie rodziny kobiety, które znałam, rzadko miewały dobrą, wspierającą relację – najczęściej rywalizowały ze sobą lub wręcz zwalczały się wzajemnie, osądzały i obgadywały. Odkrycie mocy wsparcia innych kobiet doładowało moje baterie paliwem iście kosmicznym, które do dziś się odnawia i nigdy nie wyczerpuje.

Dzięki temu doświadczeniu mogłam zacząć

MARZYĆ I REALIZOWAĆ MARZENIA

Pierwszą mapę marzeń stworzyłam na spotkaniu u Estery Saraswati w 2010 roku. Jak się potem okazało, nie była to mapa na jeden rok, a raczej na resztę życia. Znalazło się na niej między innymi biuro w domu zatopionym w zieleni, gdzie mogłabym pracować we własnym rytmie, w dostosowanej do moich potrzeb przestrzeni, otoczona spokojem i przyrodą. Od początku istnienia wydawnictwa pracowałam z domu. Miało pozostać mobilne i zdalne, jakbym podświadomie od początku przeczuwała, że będzie się musiało ze mną przeprowadzić daleko od zgiełku warszawskiego Grochowa.

mapa marzeń
fot. prywatne archiwum Blanki Łyszkowskiej

Dziś mija dekada od chwili, gdy sformułowałam tamto marzenie. Właśnie urządzam stary, skromny domek w środku lasu, w górach na wschodzie Francji (gdzie zamieszkałam sześć lat temu). Po raz pierwszy w dorosłym życiu będę mieć własną, intymną przestrzeń do pracy i odpoczynku, własny pokój z widokiem na spokój. Pozwoliłam sobie wtedy sformułować osobiste marzenia, wizję własnego życia. Wyraziłam wreszcie, w formie kolażu na niebieskim kartonie, moje podstawowe potrzeby we wszystkich sferach. Być może gdybym wiedziała wtedy, że ich realizacja nie przyjdzie ani łatwo, ani szybko, zniechęciłabym się. Dziś rozumiem, że marzenia miewają charakter długodystansowy i że często nie tyle są celem samym w sobie, co wyznaczają kierunek, w jakim się rozwijamy, tworząc po drodze okoliczności, które coraz bardziej służą naszemu spełnieniu.

Nie obyło się bez bardzo trudnych chwil, kiedy wydawało mi się, że wszystko robię nie tak, że brakuje mi kompetencji, żeby odnieść sukces lub móc chociaż utrzymać siebie i dzieci z mojej działalności. Miałam nieodmiennie wiele radości z tej pracy i głęboko zakorzenione poczucie właściwego kierunku, ale nie uchroniło mnie to przed momentami zwątpienia i zwyczajnego lęku o to, jak sobie poradzę. To doświadczenie bycia zdaną na siebie, w warunkach dosłownej walki o każdy następny dzień materialnego przetrwania, pomogło mi zbudować swoistą psychiczną odporność na trudności. Dzięki niemu chyba bardziej realistycznie mierzę zagrożenia i możliwości, co pozwala mi mądrzej podchodzić do ryzyka i podejmować coraz śmielsze decyzje w coraz bezpieczniejszy sposób.

Zaufanie sobie i przejęcie odpowiedzialności za własne życie owocuje z jednej strony rosnącym poczuciem mocy sprawczej, a z drugiej wdzięcznością dla wszystkiego, co wspiera nas z zewnątrz i z wewnątrz nas samych, wdzięcznością dla świata i dla siebie. I to jest MOC, która napędza realizację marzeń i rozwój w ogóle.

Dzięki tej zupełnie nowej dla mnie supermocy mogły zostać wydane

PIERWSZE KSIĄŻKI COJANATO

Na początku postawiłam na książki o zdrowiu i kobiecości. Było to dla mnie naturalne, skoro pierwszym krokiem do spełnienia było dla mnie odzyskanie władzy nad swoim zdrowiem, a także uzdrowienie mojej własnej kobiecości. We współpracy z Kasią Emilią Bogdan wydałam wtedy książki Iny May Gaskin: Poród naturalny i Karmienie piersią, o których dowiedziałam się z Ciała kobiety. Ina May Gaskin, legendarna, nieżyjąca już niestety położna amerykańskich hippisów, zawarła w nich pierwotną mądrość rodzenia i karmienia, a także własne, potężne doświadczenie we wspieraniu kobiet w porodzie i po nim. Wtedy żałowałam, że nie miałam okazji przeczytać tych książek, zanim urodziłam moje dzieci, ale mogłam przynajmniej podarować tę możliwość wielu polskim kobietom. Dzięki tym książkom poznałam też fantastyczne polskie doule: Gosię Borecką, Marię Ryll i wiele innych. Do dziś utrzymujemy serdeczny kontakt.

Kiedy odkryłam energię siostrzeństwa, bywałam często na kręgach i różnych spotkaniach kobiecych. Tradycja kręgów przyszła do nas od rdzennych mieszkańców Ameryki Północnej (choć zapewne istniała i w Europie, w tym u Słowian, a jedynie doznała odświeżenia dzięki temu stosunkowo niedawnemu „importowi”), a jedną z osób, które zaczęły je tworzyć w Polsce, była Maria Ela Ziemkiewicz (Lewańska). Ta niezwykła, drobna starsza pani o spokojnym uśmiechu i „rentgenowskim” spojrzeniu została jedną z pierwszych przedstawicielek polskiej „Starszyzny” w ramach nieformalnej światowej grupy osób pracujących z rdzenną, pradawną tradycją, scalających społeczności i wzmacniających więzi. To u Marii Eli spotykały się i nadal spotykają kolejne kręgi zgłębiające mądrość kobiecości w jej duchowym wymiarze. Jednym z głównych narzędzi pracy tych grup jest spuścizna indiańskiej tradycji kobiecej zebranej w książkach Jamie Sams. Byłam na samym początku mojej wydawniczej drogi, kiedy Maria Ela zaproponowała mi wydanie ich po polsku. I tak w 2012 roku ukazała się książka 13 pierwotnych matek klanowych w tłumaczeniu naszej rodzimej Starszej, Marii Eli Ziemkiewicz (Lewańskiej), a rok później drugi tytuł tej samej autorki, Siedem światów Ziemi, w przekładzie Jerzego Pasisza.

Maria Ela Ziemkiewicz
Maria Ela Ziemkiewicz, na spotkaniu z czytelniczkami książki „13 Pierwotnych Matek Klanowych”, rok 2012, for. CoJaNato

Jednak pierwszą książką, która ukazała się nakładem wydawnictwa CoJaNaTo, była książka Nelly Radwanowskiej-Amejgag, lekarki i pisarki, która w najwcześniejszej fazie tworzenia się wydawnictwa była dla mnie nieocenionym wsparciem, przyjaciółką i przewodniczką na ścieżce odzyskiwania zdrowia. To dzięki jej medycynie wibracyjnej (taki też tytuł nosi jej książka: Medycyna wibracyjna) pożegnałam raz na zawsze wieloletnie problemy hormonalne i pogłębiłam „czucie” własnego ciała oraz kontakt z nim, co jest niezbędnym warunkiem świadomego kształtowania zdrowia. Nauczyła mnie też używania wibracji własnego głosu do kojenia bólu i kierowania energii do tych miejsc w ciele, które potrzebują uwagi. Uciekam się do tej metody do dziś, szczególnie kiedy potrzebuję uspokoić się w stresie lub rozładować gniotące klatkę piersiową uczucie żalu. Nelly wniosła w moje życie zupełnie nowy wymiar wiedzy i zupełnie nowe punkty widzenia. Wzmocniła też we mnie nabyte dzięki dr Northrup przekonanie, że to JA wiem najlepiej, co jest dla mnie dobre, oraz zaufanie do mądrości ciała i naszych umiejętności samouzdrawiania.

W ramach serii o odzyskiwaniu zdrowia wydałam wtedy również książki Sandry Cabot, australijskiej lekarki, która zasłynęła niezwykle efektywną terapią wątroby za pomocą diety. Jej książki o odżywianiu wydał już dawno w Polsce ktoś inny, ale CoJaNaTo miało przyjemność przybliżyć polskim czytelniczkom dwa tytuły o nieco innej tematyce: Chcesz schudnąć, ale… nie potrafisz przestać jeść? o nałogu objadania się i terapeutycznej drodze wyjścia z tego problemu oraz Większy apetyt na seks o naturalnych sposobach na podniesienie kobiecego libido. Obie przetłumaczyła Ewa Suskiewicz, która wcześniej dokonała również przekładu na polski innych książek Sandry Cabot.

W tamtym czasie na drodze inspirujących spotkań z kobietami miałam przyjemność minąć się z Agnieszką Nawrot, psychoterapeutką i tłumaczką, we współpracy z którą wydałam książkę Garry’ego Gilfoya Zobaczyć więcej – fascynujący zbiór świadectw wspierającej interakcji między światem duchowym a ludźmi i światem materialnym. Kasia Emilia Bogdan przetłumaczyła w tym czasie książkę Andrew Harveya Nadzieja. Święty aktywizm, zaś Agnieszka Kaszkur-Kulpa przetłumaczyła i wydała z CoJaNaTo poradnik dla partnerów i partnerek osób z zespołem Aspergera Czy mój facet jest bez serca? autorstwa Rudy Simone. W 2015 roku CoJaNaTo wydało też unikatową, bardzo graficzną książkę Dagny Agasz Kobieta na wolności, intymną, dosłowną, poetycką serię tekstów o dzikich, skrywanych, często osądzanych i odrzucanych aspektach kobiecości.

ilustracja z książki "Kobieta na wolności"
Ilustracja z książki „Kobieta na wolności” autorstwa Dagny Agasz

Do pewnego momentu, szczególnie na początku, działalność CoJaNaTo skupiała się więc głównie na tematyce kobiecej (dobrostan psychofizyczny, duchowość, tradycje rdzenne), ale w 2012 roku na horyzoncie pojawiło się

RODZICIELSTWO W DUCHU POROZUMIENIA BEZ PRZEMOCY

Dziedzina ta otworzyła się przed wydawnictwem dzięki trzem zaangażowanym w NVC autorkom: Anecie Ryfczyńskiej, Joannie Berendt i Magdalenie Sendor. Porozumienie bez Przemocy weszło na stałe do mojego życia jako jeden z najważniejszych elementów kształtujących moje myślenie o innych, o relacjach i o zbiorowości. To więcej niż narzędzie; to sposób postrzegania i myślenia, który pozwala zrozumieć siebie i swoje potrzeby oraz uszanować je, by dostrzec i uszanować potrzeby i uczucia innych. NVC pomogło mi przejść suchą stopą przez rozwód i wiele innych trudnych sytuacji w relacjach. Bez wahania stwierdzam, że jest to jedna z najważniejszych mądrości, które przyszły do mnie wraz z książkami. Aneta i Joanna stworzyły trzy tomy bajek o empatii, legendarną serię Przyjaciele żyrafy, w ramach której ukazywały się kolejne tomy i wydania. W roku 2013 ukazał się pierwszy zbiorek Przyjaciele żyrafy z ilustracjami Aleksandry Słowik. W 2015 drugi – zatytułowany Tęskniący Zenon i żyrafa, która spadła z krzesła, z ilustracjami Ewy Beniak-Haremskiej. W 2019 wznowiony został tom pierwszy, tym razem ilustrowany również przez Ewę. I wreszcie w 2020 ukazał się trzeci i ostatni tom w tej serii. Gdy przygotowywaliśmy pierwszy tom bajek o empatii, Magdalena Sendor i Joanna Berendt napisały praktyczny poradnik rodzicielstwa w duchu NVC, Dogadać się z dzieckiem, który doczekał się już dwóch wydań (ostatnie w 2020 roku).

Wraz z książkami o Porozumieniu bez Przemocy w rodzicielstwie CoJaNaTo obrało kierunek na tematykę wychowawczą i dziecięcą, który wkrótce potem stał się dominującym kierunkiem rozwoju wydawnictwa. W następnych latach ukazały się kolejne książki o tej tematyce: Ewka, co cię ugryzło (2016 i 2020) autorstwa Ewy Tyralik-Kulpy, o porozumieniu bez przemocy w związku i w rodzinie, oraz Empatia zmienia nas, zmienia szkołę, zmienia świat autorstwa Joanny Berendt, Magdaleny Sendor i Pauliny Orbitowskiej-Fernandez (2019), podręcznik dydaktyczny dla nauczycieli, którzy chcą wprowadzać komunikację bez przemocy do szkoły. Innym ważnym tytułem dla nauczycieli (ale nie tylko), który udostępniliśmy polskim czytelnikom, były Prawa naturalne dziecka Céline Alvarez, opis eksperymentu pedagogicznego opartego na podejściu Marii Montessori, który wywrócił do góry nogami większość przekonań na temat nauczania początkowego, a także wykazał, że szkoła ma znacznie większy wpływ na przyszłość dzieci, niż się powszechnie uważa.

Za kilka dni, na początku grudnia 2020 roku, ukaże się najnowszy tytuł z cyklu o empatii: Dogadać się z nastolatkiem autorstwa Agnieszki Kozak i Joanny Berendt. Na pewno nie jest to ostatnia książka z tej dziedziny, jaką wydajemy. CoJaNaTo wierzy głęboko, że Porozumienie bez Przemocy rzeczywiście zmienia nas, szkołę, rodziny i świat…

Kolejnym bestsellerowym rodzicielskim tytułem okazała się Pozytywna dyscyplina Jane Nelsen (w tłumaczeniu Anny Czechowskiej), która ukazała się nakładem CoJaNaTo we współpracy ze stowarzyszeniem Pozytywna Dyscyplina w Polsce. Książka doczekała się już dwóch wydań.

Od prawej: zespół Pozytywnej Dyscypliny, czyli Anna Czechowska, Joanna Baranowska, Thuy Dao i wydawczyni, Blanka Łyszkowska. rok 2019

Po wejściu na ścieżkę wychowania i tematyki dziecięcej zaczęłam eksplorować pod tym kątem – dla siebie jako rodzica (matki?), ale i z myślą o wydawnictwie – międzynarodowy rynek wydawniczy. Odwiedzając międzynarodowe targi oraz nawiązując kontakty z agencjami literackimi w różnych miejscach na świecie, odkrywałam zagraniczną ofertę i autorów.

Jedną z dziedzin, które od dawna wspierały mnie w odnajdywaniu i utrzymywaniu równowagi w życiu, była uważność (mindfulness). Dlatego kiedy w 2014 roku dojrzałam na liście bestsellerów francuskich księgarni tytuł o uważności dla dzieci, książkę skierowaną do rodziców, ale uzupełnioną nagraniami ćwiczeń audio dla najmłodszych, zamówiłam ją natychmiast. Opis książki i jej oprawa graficzna zachęciły mnie momentalnie. I tak w życie moje i wydawnictwa CoJaNaTo przyskakała

UWAŻNOŚĆ I SPOKÓJ ŻABKI

W 2014 roku od dwóch lat mieszkałam już w kraju nad Sekwaną. A dokładnie bliżej Renu, w Wogezach, na wschodzie Francji. Był to dla mnie trudny czas zmiany życiowej, pełen wysiłku, radości, ale i niepokoju o przyszłość. Lata 2014 i 2015 były trudne również dla wydawnictwa – rozszerzenie tematyki o wychowanie i edukację wydawało się dobrym posunięciem i miałam głęboką intuicję, że to właściwy kierunek, ale w sferze finansowej jeszcze wtedy nie dało się tego odczuć. W tym okresie zdarzało mi się zastanawiać nad zamknięciem wydawnictwa i poszukaniem sobie we Francji innego zajęcia. Właśnie wtedy na horyzoncie pojawiły się książki Eline Snel.

Kiedy dotarła do mnie przesyłka z francuskojęzyczną wersją książki Uważność i spokój żabki, pochłonęłam ją za jednym posiedzeniem i zachwyciłam się jej głębią, prostotą i łatwością wdrożenia w rodzicielskie życie. Doskonała, praktyczna i przede wszystkim komunikująca się wprost, z serca do serca. Jedna z tych książek, które mają moc inicjowania ZMIANY. Do tego dochodziła sympatyczna oprawa graficzna i ilustracje autorstwa Marca Boutavanta. Bez wahania chwyciłam za telefon i zadzwoniłam do agencji zajmującej się prawami do książek Eline. Dalej sprawy potoczyły się bardzo szybko. Po kilku dniach przyszła zgoda na wydanie książki po polsku, podpisaliśmy umowy. Znalazłam w Polsce tłumaczkę języka niderlandzkiego, Matyldę Falkiewicz, która sprawnie przełożyła tekst, a nagrania wspaniale zrealizowała niezastąpiona Agnieszka Marszałek. I tak na początku grudnia 2015 roku ruszyła przedsprzedaż słynnej książki z żabką.

Premiera książki „Uważność i spokój żabki” Eline Snel, rok 2015, Boże Narodzenie. fot. prywatne archiwum Blanki Łyszkowskiej

CoJaNaTo było i jest małym, niszowym wydawnictwem. Z wyboru. Chcę zachować skalę, która pozwoli mi kształtować je i mieć na nie pełny wpływ. Nie dążę do tego, by rozwinąć CoJaNaTo w koncern wydawniczy i nie celuję jedynie w zysk. Owszem, zysk i opłacalność są ważne, bez nich nie dałoby się utrzymać wydawnictwa ani wydawać kolejnych mądrych książek, jednak nie są jedynym kryterium doboru tytułów, metod marketingu czy sposobu działania firmy. Równie ważne są dla CoJaNaTo sens, użyteczność, inspirowanie do zmiany, a także, jakkolwiek to zabrzmi, udział w budowaniu więzi między ludźmi i lepszego jutra. W 2015 roku CoJaNaTo było zatem ziarenkiem na polskim rynku wydawniczym, na pewno nie celującym w wielkie sukcesy i wysokie nakłady. A jednak…

Pod koniec listopada ogłosiliśmy przedsprzedaż książki Uważność i spokój żabki, która miała trafić do kupujących jeszcze przed Gwiazdką. Jednym z partnerów medialnych pierwszego wydania tego tytułu zostało Stowarzyszenie Cohabitat, promujące budownictwo naturalne i permakulturę, które w piątek 4 grudnia ogłosiło przedsprzedaż na swojej stronie na Facebooku. Kiedy następnego dnia otworzyłam skrzynkę mailową, odkryłam, że przez niespełna 24 godziny książkę w przedsprzedaży zamówiło… ponad 600 osób! W kolejnych dniach zamówienia spływały również w ogromnych ilościach. Temat i książka trafiły celnie w potrzeby czytelników i czytelniczek, co do tego nie było wątpliwości. Musieliśmy zwiększyć zamówienie pierwszego nakładu i zorganizować osobną komórkę wysyłkową, by podołać tak wielkiemu zadaniu logistycznemu. Okres przedświąteczny upłynął nam wtedy na obsłudze zamówień, wystawianiu faktur, drukowaniu etykiet i wielu, wielu wizytach na poczcie. Boże Narodzenie 2015 roku, choć upłynęło pod znakiem fizycznego wyczerpania, było zdecydowanie punktem zwrotnym w historii CoJaNaTo, wielką i hojną dawką energii, która pomogła wydawnictwu nabrać prędkości i siły.

Spotkanie mindfulness
Spotkanie z Eline Snel na SWPS, rok 2016

W 2016 roku autorka, Eline Snel, przyjechała do Polski na konferencję i warsztat zorganizowany przez koło naukowe psychologów na SWPS oraz mindfulnesskursy.pl Anny Gubernat, która wsparła swoim doświadczeniem organizację tego wydarzenia. To na nim nawiązały się pierwsze kontakty i pojawiły się pierwsze plany szkolenia w niderlandzkiej Academy of Mindful Teaching polskich trenerek i trenerów metody Eline Snel. Od tamtego czasu przybyło ich w Polsce trzydzieścioro (w sierpniu 2020 roku odbyło się pierwsze szkolenie trenerskie w Polsce, a planowane są kolejne). W swoich regionach propagują uważność wśród rodziców i pedagogów tak skutecznie, że uważność dla dzieci z dziedziny niszowej i jeszcze kilka lat temu traktowanej lekko nieufnie stała się popularnym narzędziem, po które z entuzjazmem sięgają zarówno szkoły, jak i rodzice.

W kolejnych latach wydaliśmy również inne książki Eline Snel: Daj przestrzeń i bądź blisko dla rodziców nastolatków, wraz z nagraniami oczywiście (w przekładzie  Magdaleny Kurmańskiej-Nowosad), a potem Moją supermoc – książkę dla dzieci, pełną zabaw, gier i historii do czytania, a wszystko w duchu uważności (również z ćwiczeniami audio zrealizowanymi przez Agnieszkę Marszałek). Zupełnie niedawno ukazała się książka dla rodziców najmłodszych dzieci, Uważność małej żabki. Właśnie powstaje też drugie wydanie Uważności i spokoju żabki.

Aneta Ryfczyńska i Blanka Łyszkowska
Z Anetą Ryfczyńską, autorką bajek o empatii i „Lulu”, na Targach Książki w Krakowie, rok 2014

Na uważnościowej półeczce CoJaNaTo można również znaleźć książki innych autorów: zwięzły przewodnik dla młodzieży Spokojna głowa! Czyli jak nie dać się stresowi Davida Keefe’a (w przekładzie Marty Markockiej-Pepol), filozoficzne historyjki dla najmłodszych autorstwa Chelo Manchego: Mały rybi król i Chciejskie potwory, wydane w 2018 roku, Lulu Anety Ryfczyńskiej, o dziewczynce inspirującej do podążania za marzeniami, a także najnowsze Przygody psa i sowy – bajki o uważności Agnieszki Jankowskiej-Figaj (premiera miała miejsce w listopadzie 2020 roku). Joga dla dzieci i ich dorosłych autorstwa Katherine Priore Ghannam (tłumaczenie: Anna Czechowska i Magdalena Stonawska, 2019) uzupełnia tę ofertę pod kątem świadomości ciała i świadomego ruchu. W 2018 roku do dziecięcej biblioteczki CoJaNaTo dołączyły książki autorstwa Pimma van Hesta, Wszędzie i we wszystkim (prawdziwie terapeutyczna historia małej Yolandy, która straciła ukochaną mamę, a potem odnalazła ją w bliskich, przedmiotach i wspomnieniach) oraz wydana charytatywnie książka o dziewczynce, która ucieka przed wojną, Kiedy trzeba uciekać (obie w przekładzie Magdaleny Stonawskiej). Cały dochód trafia do uchodźców na wyspie Lesbos za pośrednictwem Fundacji The Hope Project Polska.

ROK 2020

był starannie zaplanowany, z jego premierami i pracą nad nowymi tytułami, które miały ukazać się w pierwszej połowie 2021 roku. Po raz pierwszy od powstania CoJaNaTo plan wydawniczy na dany rok wydawał się być dopięty we wszystkich szczegółach, wraz z najważniejszym w historii wydawnictwa, planowanym na kwiecień 2020 wydarzeniem na żywo, dwudniową konferencją o uważności dla dzieci, organizowaną wraz z dwiema trenerkami metody Eline Snel, Magdą Kasprzyk i Beatą Kamińską-Suchanek. Miał być to rok ugruntowania i spokojnego planowania przyszłości. Z przyczyn wiadomych wyszło zupełnie inaczej. Konferencja uWAŻNI dorośli – uWAŻNE dzieci została przeniesiona do przestrzeni wirtualnej, ale się odbyła, niestety bez osobistego spotkania z prelegentami: m.in. Eline Snel, prof. Bogdanem de Barbaro, dr. Stanisławem Radoniem, dr. Arturem Kołakowskim, Anną Zubrzycki i Ewą Orłowską oraz wszystkimi uczestnikami wydarzenia, na które tak liczyliśmy!

Kiedy epidemia rozprzestrzeniła się na Europę i poszczególne kraje zaczęły się zamykać przed jeszcze słabo poznanym zagrożeniem, podobnie jak wiele ludzi i firm, CoJaNaTo również musiało zmienić plany na kolejne miesiące. W marcu i kwietniu największą potrzebą niemal wszystkich czytających i myślących ludzi było zdobycie wiarygodnych informacji o sytuacji, która nas dotknęła, o epidemiach i metodach radzenia sobie z nimi. Ja nie stanowiłam tu wyjątku. Gdy pojawia się nowe zagrożenie, przekopuję wszelkie dostępne zasoby w poszukiwaniu wiedzy i zrozumienia. Tak samo postąpiłam i w tym wypadku. Widząc, w jakiej formie i szczególnie pod jakim kątem przekazywane są informacje w głównych nurtach medialnych, czy to oficjalnych, czy społecznościowych, podjęłam decyzję o korekcie planów wydawniczych oraz przetłumaczeniu i wydaniu małej serii o epidemiach, szczepieniach i zdrowiu w szerszym kontekście, czyli dwóch książek autorstwa prof. Didiera Raoulta (jednego z największych na świecie autorytetów naukowych w dziedzinie chorób zakaźnych): Epidemie: prawdziwe zagrożenia i fałszywe alarmy. Od ptasiej grypy po COVID-19 (w moim tłumaczeniu) oraz Wszystko o szczepionkach. Co trzeba wiedzieć, by dokonać dobrego wyboru (w przekładzie Marty Dudy-Gryc i Grzegorza Gryca).

W czasie polskiego lockdownu staraliśmy się także udostępniać dzieciom i rodzicom, którzy znaleźli się często w trudnej sytuacji, dostępne nam zasoby, szczególnie z dziedziny uważności, które mogły wesprzeć ich w tym czasie: nagrania ćwiczeń i wirtualną szkołę uważności Eline Snel.

Niektóre z planowanych premier zostały nieco przesunięte, inne odbyły się terminowo, jednak dołożenie do planów wydawniczych dwóch nowych tytułów w krótkim czasie wymagało od CoJaNaTo ogromnego wysiłku, szczególnie że na liście zaplanowanych wcześniej premier figurowały dwa bardzo obszerne dzieła: Mądrość menopauzy dr Christiane Northrup i Facet przyzwoity. Od patriarchatu do nowych rodzajów męskości Ivana Jablonki.

Od 2018 roku logistyka CoJaNaTo spoczywa w rękach firmy Imker z Zamojszczyzny. Dzięki temu było możliwe planowanie większej liczby tytułów i rozszerzanie dystrybucji. Nie udałoby się ich jednak przygotować bez ekipy współpracowników: niezastąpionej Magdaleny Stonawskiej, która od 2019 roku jest główną redaktorką wydawnictwa, a także wspiera je tłumaczeniowo oraz tworzy treści, które ukazują się w mediach społecznościowych; Kamili Loskot, która zilustrowała Przygody psa i sowy, a także zaprojektowała już całą serię okładek do książek o empatii i tytułów autorstwa prof. Raoulta, a także regularnie projektuje dla CoJaNaTo grafiki do mediów społecznościowych i na stronę wydawnictwa; Wojtka Zacharka, który wspiera wydawnictwo przede wszystkim w zadaniach administracyjnych, ale także jako tłumacz (Mądrość menopauzy); Małgorzaty Majer, zapewniającej wsparcie graficzne przy opracowaniu książek i nie tylko, a także rzeszy specjalistów z różnych dziedzin, dzielących się z nami swoją wiedzą i umiejętnościami w przygotowaniu książek, druku, webmasteringu, księgowości, marketingu…

Dzięki temu, że od początku wydawnictwo CoJaNaTo pracuje wyłącznie zdalnie, czas epidemii nie zaburzył pracy zespołu. Pracujemy zdalnie z różnych miejsc: Warszawy, Krakowa, Tarnowskich Gór, Wołomina, Jeleniej Góry, Białegostoku, Francji, a nawet… Meksyku.

Rok 2020 miał być rokiem świętowania dziesięciolecia, spotkań i bycia razem. Ta część planu niestety się nie udała, ale postaramy się uczcić tę rocznicę na wiele innych sposobów i docenić osoby, które współtworzyły książki wydane przez CoJaNaTo, nasze czytelniczki (niemal 99% odbiorców książek CoJaNaTo to kobiety!), które swoim zainteresowaniem dla naszych kolejnych tytułów wspierają wydawanie następnych, oraz wszystkich tych, którzy nam kibicowali, dawali wsparcie w trudnych chwilach i cieszyli się z naszych osiągnięć.

Dzisiaj, równo dziesięć lat od chwili, gdy wyszłam z urzędu z papierkiem zaświadczającym o założeniu wydawnictwa, czuję przede wszystkim przeogromną wdzięczność do wszystkich osób, które kiedykolwiek i w jakikolwiek sposób wsparły CoJaNaTo, choćby słowem zachęty i do Świata, za serendypię i synchronię wspierających zdarzeń i do siebie, za upór, który czasem mógł się wydawać głupi, w podążaniu w kierunku, który miał się objawić dopiero za zakrętem, za zaufanie do siebie mimo wszystko, za wszystkie właściwe osoby pojawiające się we właściwym czasie, a nawet za liczne błędy, stres i trudności, które okazały się najlepszą szkołą biznesu, jaką znam.

Przyszłość to tajemnica. Wielokrotnie przekonałam się, że warto pozostać otwartą i elastyczną, bo życie nie zawsze przynosi to, co sobie zaplanowaliśmy. Mimo wszystko warto planować, marzyć i gromadzić zasoby, które wspierają realizację tych marzeń.

Czego można zatem życzyć wydawnictwu CoJaNaTo na dziesiąte urodziny?

Na przykład tego, żeby jego książki docierały do jak największej liczby osób, które ich potrzebują. I tego, żeby w krótkim czasie udało się wydać wszystkie tytuły CoJaNaTo w formie audiobooków (ten proces właśnie się zaczął). I jeszcze tego, żebyśmy mieli możliwość wydawać więcej książek charytatywnych, z których dochód wesprze ważne dla nas inicjatywy społeczne. A, tak! I żeby udało się książki CoJaNaTo napisane przez polskie autorki wydać w wielu innych językach na całym świecie! Również tego, żeby nie opuszczała nas intuicja i sprzyjające okoliczności. I na koniec – tego, żeby wreszcie było możliwe spotkanie w kompletnym gronie Przyjaciół CoJaNaTo i świętowanie do białego rana!

 

Wogezy, Le Grand Est, Francja, 19 listopada 2020

fot. Olivier Frimat, z prywatnego archiwum Blanki Łyszkowskiej